Blokada rzetelności dziennikarskiej

Ledwo wróciliśmy z wakacji, nie zdążyliśmy rozpakować walizek, a w kiosku nasza ulubiona wybiórcza gazeta i kolejny zmanipulowany artykuł na temat Park Partner. Bylibyśmy nieszczerzy pisząc, że pan redaktor się z nami nie kontaktował przed publikacją.

Zrobił to o godzinie 22: „Z tej strony Pietraszewski […] piszę o tym, że sąd uznał zakładanie blokad na osiedlu Paderewskiego za nielegalne […] Zechce Pan to skomentować?”

Dziennikarze gazety muszą być bardzo zapracowani. Nawet w nocy piszą artykuły. Cóż, szanujemy. Pomimo późnej pory odpisaliśmy:  „Chodzi o wyrok zaoczny, nie odebrany przez firmę wykonawczą. Prócz tej sprawy, mamy blisko 200 wygranych, możemy podesłać”

Niestety dziennikarz po raz kolejny potraktował nas wybiórczo. Pisząc o jednym zaocznym wyroku nie zająknął się nawet o 200 wygranych. Czy tak ma wyglądać rzetelne dziennikarstwo. Czy gazeta, która na sztandarach ma wypisaną obronę konstytucji może beztrosko szargać dobrym imieniem polskiego przedsiębiorcy?

Dziennikarze gazety prowadzą osobistą krucjatę przeciwko naszej, legalnie działającej firmie. Chcą wywrzeć nacisk na opinię publiczną, policję, prokuraturę i sądy. Nacisk, który ma doprowadzić do utraty naszej wiarygodności, utraty zleceń a w konsekwencji doprowadzić do likwidacji firmy Park Partner. A to tylko dlatego, że kiedyś wlepiliśmy mandat koledze pana redaktora.

Wkrótce rozpoczniemy publikację zwycięskich dla nas wyroków. Zdajemy sobie sprawę z faktu, że nie mamy co liczyć przychylność gazety. Chcemy być jednak wiarygodni dla naszych klientów, od których otrzymujemy tylko pozytywne rekomendacje.